Imię: Melloow (Mell... No cóż, jeśli to jest Twoim chorobliwym marzeniem, możesz tak do niej mówić)
Nazwisko: van Gladius
Wiek: 19 lat
Charakter: Mell nauczyła się dostosowywać swój charakter do sytuacji. W głębi duszy jest o wiele bardziej dorosła, niż wskazuje jej wiek, z drugiej strony nadal ma zielono w głowie. Potrafi doskonale grać, udawać, to właśnie jej charakter. Jest jak aktor, który zmienia maskę zależnie od sceny. W ogóle, to całe jej życie jest jedną wielką sztuką… a ktoś, kto ją napisał musiał być niezłym beztalenciowym dupkie.m. Gdy idzie ulicą, stara się jak najmniej rzucać w oczy. Nie jest jednak szarą myszką z nasuniętym na czoło kapturem. Bije od niej obojętność, ma wylane na wszystko. Kiedy coś jej nie spasuje, zaczyna się bycie wredną, chamską i arogancką kicią, która zawsze musi postawić na swoim. Jeśli chodzi o pracodawców i inne ważne osobistości, zachowuje spokój i profesjonalizm, często zagryza zęby i robi to, co musi (w myślach rzucając najgorsze obelgi). Na ogół lubi być ze wszystkiego kpiącą, wszystkim docinającą s.uką, która niczym jabłko niezgody wszędzie potrafi zasiać nienawiść i złość. Potrafi się przełamać, nie brakuje jej odwagi i siły, którymi rzadko jednak emanuje. Z jednej strony chce być podziwiana, dumna i majestatyczna, wbić się do śmiesznego światka VIPów, z drugiej stara się ze wszystkich sił odnaleźć w sobie choć trochę tej jednej jedynej Melloow. Często pozwala sobie na chwile rozpusty: ostre imprezy, chłopaki, prochy, alkochol... rzadko jednak dają jej one coś więcej poza tą chwilą zapomnienia. Kim będzie dla ciebie? Szaloną imprezowiczką? Chłodną ,,dorosłą"? Wredną małpą? Snobką...? Może być absolutnie każdym. Doradzę Ci tyle. Jeśli chcesz ją przewidzieć... Po prostu tego nie rób.
Aparycja: Czy można nazwać brzydkim kogoś, kto skrupulatnie, codziennie rano, przez godzinę nakłada makijaż? Chyba nie. Z racji na swoje, ekhm, zawody, musi dobrze i seksownie wyglądać o każdej porze dnia i nocy. Ile dałbyś jej lat? Umie ucharakteryzować się zarówno na 16-latkę, jak i 25-letnią kobietę. Ma ładną twarz z atrakcyjnymi kościami policzkowymi, którą potrafi wyeksponować make-up’em. Ma niewielką wadę wzroku i na noc zakłada soczewki, które korygują jej wadę, ale z biegiem lat zaczęły też ściemniać jej oczy (dawniej były błękitne, obecnie ciemno granatowe...). Rozpoznasz ją po niesamowicie długich, ciemnych włosach sięgających za dupsko, które są jedynym, co tak naprawdę z niej zostało - wszystko inne musiało przejść gruntowną transformację. Jest dość wysoka, ale i tak ciągle zakłada szpilki. Ostatnie pieniądze potrafi wydać na nowe ubrania, nie dlatego, że lubi tylko dlatego, że musi. Zazwyczaj nosi się w obcisłych jeansach i w/w szpileczkach. Nie ma tatuaży, dziurki posiada jedynie w uszach. Dba o figurę a natura obdarzyła ją kobiecymi kształtami, które po dodaniu z jej dobrym gustem i kobiecymi ciuszkami sprawiają, że faceci często się za nią oglądają.
Zawód: Żyje jak wolny strzelec, czasem pozuje do playboya lub do czegoś innego, czasem tańczy na rurze, ale generalnie brzydzi się tym, co robi i nigdy nie rozbiera… całkowicie.
Partner: ,,Miłość jest tym, o czym marzysz, paląc trzeciego papierosa”
Rodzina: Ojciec pijak, matka d.ziwka, starszy brat Nathan i przyrodnia, starsza siostra Lycee.
Historia: Nie trudno zgadnąć po której ze stron żyła Mell. Chociaż...? Nie miała nic, prócz siebie i znalezionego kota. Uciekła z domu bardzo wcześnie, gdy tylko się usamodzielniła. Nie była to nawet prawdziwa ucieczka, bo życie dziewczyny prawie się nie zmieniło. I tak nie miała jedzenia, czystego miejsca do spania i kochających rodziców. A przynajmniej nikt jej nie lał bez powodu. Z rodzeństwem ostatni raz widziała się, gdy miała dwanaście lat. Po zburzeniu muru wkręciła się w interesy i sprawia wrażenie, że pochodzi z tej kolorowej strony muru.
Miejsce zamieszkania: Wynajmuje apartament w jednym z wieżowców. Nie ma za pięknych widoków, ale wyposażenie zdecydowanie jej to wynagradza.
Zwierzę:
- Kotka Morte
- KLIK
Inne:
- pali, pali, pali i nie może przestać. Zawsze ma przy sobie paczkę lub dwie, i nie zamierza z tego rezygnować. Fajkami zastępuje sobie mocniejsze używki, ale sama nie wie, co jest gorsze.
- ma uczulenie na sierść zwierząt, ale w obecności kotów nic jej się nie dzieje...
- jeśli masz wrażliwe uszy, to lepiej je sobie zatkaj, kiedy będziesz w towarzystwie Mell. Bez powodu potrafi klnąć jak szewc.
Steruje: Cappuccino

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz